Którą serię wytypowałeś w oficjalnej ankiecie Cav Zodiaco jako tą, którą chętnie byś zobaczył na 30-lecie Saintów?

Next Dimension
Next Dimension
27% [17 głosów]

Epizod G
Epizod G
16% [10 głosów]

Saintia Shou
Saintia Shou
3% [2 głosy]

Zeus Chapter
Zeus Chapter
17% [11 głosów]

Remake klasyka
Remake klasyka
30% [19 głosów]

Inną
Inną
6% [4 głosy]

Ogółem głosów: 63
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 01/16/2016

Archiwum ankiet

FAN FICTION - Lamia - Zew krwi - 5

Rozdział V
-w którym panuje senna atmosfera-


Aiolia oparł głowę o szybę, patrząc w mrok nocy. Deszcz głucho uderzał o szyby, pozostawiając na nich długie smugi. Jego nierówny rytm prawie zagłuszał monotonne tykanie ogromnego, stojącego w pokoju zegara. Rycerz ze zrezygnowaniem spojrzał na jego ozdobną tarczę. Było dopiero za pięć dwunasta. Te dwie godziny warty zdawały mu si wiecznością, a miał czuwać do rana. Ziewnął, przeciągając się. Po czym znów wbił wzrok w zaparowaną szybę. Spływające po oknie strugi deszczu, zasłaniały, rozpościerający się na zewnątrz świat, a odbijając w tafli postać rycerza. Aiolia poprawił włosy, przeczesując je palcami. Potarł klejące mu się ze zmęczenia powieki. Gdy ponownie uniósł oczy, w odbiciu w oknie zobaczył stojącą tuż za nim postać, spowitą w czarną opokę. Rycerz skamieniał. Zanim zdążył zareagować cios w głowę powalił go na ziemię. Aiolię powoli otoczyła ciemność.
Zegar wybił dwunastą...

* * *

Shaka poruszył się niespokojnie we śnie. Wymamrotał coś, gdy zimne dłonie przejechały po jego ciele. Naprężył się, czując na sobie wilgotne usta, błądzące po jego szyi.
-Shaka...-miękki głos wyszeptał mu prosto do ucha.-Obudź się...
Blondyn powoli otworzył oczy. Delikatne dłonie błądziły po jego nagiej piersi. Na karku czuł ciepły oddech.
-Milo? Milo, co ty robisz?-zapytał szeptem, lekko drżąc.
-Cicho.. Nic nie mów.-odparł Scorpio z uśmiechem, po czym przy łożył swoje usta do lekko rozwartych warg Shaki. Ich języki zetknęły się w początkowo nieśmiałym, a potem coraz namiętniejszym tańcu. Blondyn zarzucił ramię na kark Mila, obejmując go delikatnie. Odsunęli się na chwilę od siebie, zaczerpując powietrza, by po chwili znów połączyć się w pocałunku.
-Milo...-wyszeptał Shaka, wyginając plecy w łuk, gdy usta przyjaciela zetknęły się z jego piersią. -Milo!
Kolejny pocałunek niespodziewanie zamiast przyjemnego ciepła przyniósł ból. Shaka szarpnął się czując silne ugryzienie w szyję. Jego krzyk przeszył nocną ciszę.

* * *

Milo poderwał się z łóżka, słysząc głośny krzyk. Na wpół rozbudzony, na wpół jeszcze śpiąc, rozejrzał sie po pokoju. Nie zdążył się niczego dopatrzeć, bo twarda, udekorowana ogromny pierścienie pięść trafiła go prosto w nos. Upadł zemdlony w miękkie poduszki i od razu otoczyła go ciemność.

* * *

Seiyę przebudził czyjś krzyk. Przewrócił sie tylko na drugi bok. Z pewnością tylko mu się wydawało. Zresztą w pałacu byli trzej złoci rycerze... Z nimi mógł czuć sie bezpiecznie. Zachrapał głośno.

Następna część: Rozdział 6


Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Sant Seiya Revolution - Multimedia
Aiolia Leo

Aiolia2

Camus6

Skorpion Milo

Złoty Rycerz Skorpiona

Milo





Aioros de Sagittarius
Alien_2
Alien_2
1 tydzień
Verien
Verien
1 tydzień
tomrach86
1 tydzień
konefka1
konefka1
2 tygodni
Copyrights © Saint Seiya Revolution 2006 - 2019
Powered by PHP-Fusion copyright Š 2002 - 2013 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.