Którą serię wytypowałeś w oficjalnej ankiecie Cav Zodiaco jako tą, którą chętnie byś zobaczył na 30-lecie Saintów?

Next Dimension
Next Dimension
27% [17 głosów]

Epizod G
Epizod G
16% [10 głosów]

Saintia Shou
Saintia Shou
3% [2 głosy]

Zeus Chapter
Zeus Chapter
17% [11 głosów]

Remake klasyka
Remake klasyka
30% [19 głosów]

Inną
Inną
6% [4 głosy]

Ogółem głosów: 63
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 01/16/2016

Archiwum ankiet

FAN FICTION - Lamia - Sojusz 13

-O rany...-zajęczał, opierając się o jedna z kolumn. -Daleko jeszcze? -jego głos był pełen nadziei.
-Niestety... jesteśmy dopiero w Świątyni Raka. -odparł Kiki, oglądając się przez ramię.
-To znaczy? Jesteśmy juz w połowie drogi może? Ile jeszcze tych świątyń?
Kiki zmarszczył brwi i zaczął liczyć na palcach.
-Jeszcze 8-odparł po chwili, zadowolony z siebie.
-Co?!-zawołał oszołomiony, ściągając czapkę z głowy.-I wy tak latacie po tych schodach? Nie ma jakiegoś skrótu?
-No nie ma....
-Podziwiam was, na prawdę.... Ja juz mam dość.... Tu wszędzie są schody... Schody po lewej, schody po prawej.... Czy to jest jakiś chwyt taktyczny? Żeby załatwić przeciwników zanim dotrą do celu?

* * *

-Już dalej nie mogę!-zajęczał Shaka, zatrzymując się gwałtownie.
Mu, który dotąd go podtrzymywał, teraz przeciągnął go kawałek za sobą, zanim zorientował się, że blondyn już nie porusza nogami. Przystanął.
-Bardzo cię boli?-zapytał patrząc na całkowicie przesiąknięty krwią bandaż. Po podłodze ciągnęła się za nimi cienka smużka krwi.
-Słabo mi!-odparł Shaka.
Mu delikatnie posadził go pod jedną z kolumn.
-Ja już nie mogę!-jęknął Virgo.-Te schody mnie wykończą. Nie postawię ani kroku dalej.
-Shaka! Nie wygłupiaj się! Przecież to juz niedaleko! Jesteśmy w połowie drogi do świątyni Ryb, a ty nie masz siły! -warknął Death Mask.
-Na prawdę nie możesz już dalej iść?-zapytał Aiolia z troską w głosie.
-No najwyraźniej nie może!-dodał Camus, wpychając się w kółko utworzone wokół Shaki, po twarzy ciekła mu krew z rozciętego łuku brwiowego.-Jest biały jak papier. Zaraz nam tu zemdleje z upływu krwi. Chodzenie tu raczej nie pomoże.
-To ja może poniosę Shakę...-zaproponował nieśmiało Aldebaran.
-Ateno!-warknął Death mask.-Nie mogłeś tak od razu?!

* * *

Drzwi otworzyły się z trzaskiem, a do komnaty wpadło dwóch wojowników w bordowych uniformach. Obaj zatrzymali się dostrzegając Sylpha. Starszy z nich, z mieczem przypiętym do biodra zwrócił się do niego:
-Koniec planu A. Wszyscy złoci rycerze sie oswobodzili i teraz zbliżają się tu. Powinni tu dostrzec w przeciągu kilku minut.
Sylph ożywił się wyraźni, słysząc raport. Jego oczy przestały rzucać gromy i pojawił się w nich ogniki zadowolenia. Przerzucił oba swoje imponująco długie warkocze za plecy i z uśmiechem odparł:
-To doskonale się składa. Nie musimy więc szukać Shaki, za chwilę sam przyjdzie. Mamy jakiś rannych?
-Jeszcze nie wiem o wszystkich. Ci których spotkaliśmy po drodze mieli powierzchowne obrażenia, Wysłałem ich, by zebrali resztę z Domów Zodiaku. Sylph kiwnął głową wyraźnie zadowolony.

następny rozdział: No to gdzie ta księga?


Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Sant Seiya Revolution - Multimedia
Aiolia Leo

Aiolia2

Camus6

Skorpion Milo

Złoty Rycerz Skorpiona

Milo





Duch
Verien
Verien
4 dni
Herr Saori
1 tydzień
Aioros de Sagittarius
Alien_2
Alien_2
2 tygodni
Copyrights © Saint Seiya Revolution 2006 - 2019
Powered by PHP-Fusion copyright Š 2002 - 2013 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.