Którą serię wytypowałeś w oficjalnej ankiecie Cav Zodiaco jako tą, którą chętnie byś zobaczył na 30-lecie Saintów?

Next Dimension
Next Dimension
26% [16 głosów]

Epizod G
Epizod G
16% [10 głosów]

Saintia Shou
Saintia Shou
3% [2 głosy]

Zeus Chapter
Zeus Chapter
18% [11 głosów]

Remake klasyka
Remake klasyka
31% [19 głosów]

Inną
Inną
6% [4 głosy]

Ogółem głosów: 62
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 01/16/2016

Archiwum ankiet

FAN FICTION - Agusiak - Wyprawa po żywioł 10

ROZDZIAŁ DZIESIĄTY-POD WIATR

Krótka chwila odpoczynku sprawiła,że wszyscy poczuli się jak nowonarodzeni.Pogoda była słoneczna, więc śniadanie jedli na dworze. Milo i Muu udali się do rezydencji, aby przygotować wszystko do wyjazdu. Tym razem celem ich podróży były Chiny, a dokładnie to Mur Chiński. Tam bowiem znajdowała się pieczęć wiatru. Pozostali, a więc: Hyoga, Seiya, Atena i Laila spożywali posiłek. Rycerze:Fenixa, Andromedy i Smoka w dalszym ciągu leżeli w szpitalu. Właściwie to tylko Ikki i Shun tam byli, bo rozległ się dobiegający z rezydencji głos Dragona:
-Kiedy ruszamy, bo jestem już zdrowy?
Zaraz też pokazał się i Shiryu. Laila aż wstała:
-Nic ci nie jest ?
-Nie i na dodatek zabieram się z wami.
Po tych słowach spojrzał błagalnie na Saori.
-No jak chcesz to możesz jechać. Każda pomoc się przyda.
-Świetnie, więc kiedy ruszamy?
-Za godzinę.
-OK No to idę się jeszcze przejść.
-Tak sam pójdzisz-wtrącił się Seiya i popatrzał znacząco na Lailę.
-Hmmm...To może ktoś pójdzie ze mną?
-Nam się nie chce-rzekł Hyoga-ale Laila już chyba zjadła.
-No tak. A chcesz , żebym z tobą poszła?
-No jasne !
-Tak , to idziemy.
Dziewczyna podniosła się z krzesła i podeszła do Rycerza Smoka. Poszli przed siebie. Inni w tym czasie kończyli śniadanie. Para wróciła po upływie kilkudziesięciu minut, jednak trzymali się za ręce. Nietrudno było to zauważyć, jednak nikt o nic nie pytał. Tylko Atena rzekła:
-Jesteśmy w komplecie i możemy już ruszać.
Znowu sprawnie załadowali się do samolotu. Lot nie był długi, więc szybko znaleźli się w Chinach.
-Hmm...Mur Chiński jest dosyć długi, a my nie wiemy, w którym miejscu znajduje się pieczęć-powiedział Muu.
-To podzielimy się na trzy grupy-rzekł Seiya.
-Tak będzie najlepiej-przytaknęła Atena i ich podzieliła:
-Ja pójdę z Seiyą, Milo i Hyoga razem, no a Muu pójdzie z Lailą i Shiryu.
-Chyba każdemu pasuje.
-Inaczej nie podzielimy się, bo tak będziemy w kontakcie telepatycznym.
Saori i Seiya już ruszyli w poszukiwaniu pieczęci, a inni wsiądli do samolotu, aby znaleść się szybciej w innych częsciach muru.

*************************

-Seiya nie idź tak szybko!
-Przecież idę wolno.
-To czemu muszę za tobą biec?
-Ok Saori, zwolnię
-No i dobrze się rozgladaj.
-No a co robię?
-Biegniesz.
-Przecież już zwolniłem...

**************************

Hyoga i Milo też już szli w swoich częsciach Muru.
-Hyoga, widziałeś dziś shiryu i Lailę?
-No...Szybko się dobrali.
-Dziewczyna jest bardzo ładna, tylko mu pozazdrościć.
-Tak, tylko że w miejscu treningu Shiryu, czeka na niego ciągle niczego nie świadoma Shunrei.
-Miłość czasem bywa okrutna- tymi słowami Rycerz Skorpiona zakończył tę rozmowę.

**************************

Ostatnia grupka także poszukiwała pieczęci.Ci jednak mieli dużo więcej szcześcia od pozostałych, bowiem nie musieli daleko iść.
-Wyczuwam energię!-zawołała Laila, puszczając rękę Shiryu i chwytając się za głowę.
-Tylko gdzie ona jest?-zapytał sam siebie Muu.
-Musimy najpierw powiadomić resztę-rzekł Shiryu i objął Lailę.
-Zaraz skontaktuję się z Ateną-zadecydwał Muu.

**************************

-Zatrzymaj się Seiya. Muu chce się ze mną skontaktować.
-Może już znaleźli pieczęć.
-Poczekaj...
Atena skupiła się. Rycerz Pegaza wiedział, że rozmawia telepatycznie. Poczekał chwilę, aż w końcu Atena odezwała się:
-Są blisko pieczęci, ale narazie nie podeszli do niej.
-No to wzywamy samolot i lecimy tam.
-Trzeba dać znak kierowcy.
-No to ja użyję swojego ataku.
-A ja powiem o wszystkim Milo.

*************************

-Milo czemu zwolniłeś?
-Atena chce ze mną rozmawiać.
-Ahaaaa
Minęła chwilka, kiedy to Rycerz Skorpiona powiedział Hyodze o pieczęci i o tym, że za chwilę będzie tu Saori w samolocie.
-No to czekamy.

**************************

Tymczasem Muu zadecydował: -Szkoda czas na czekanie-atakujemy!!!
-Tylko gdzie jest wróg?
-Nie wiem, ale na tej ścianie widać znak pieczęci-wskazał Muu.
-Idę tam!
Shiryu podbiegł w tamtą stronę, ale zaraz odrzuciła go jakaś siła. Niezrażając się tym, wstał i jeszcze raz zaatakował. I tym razem został wywrócony przez wiejący coraz silniej wiatr.
-Gdzie jesteś?-zawołał Muu.
-Wszędzie-odpowiedział dźwięczny głos dobiegający z wszystkich stron. Laila przyglądała się wszystkiemu z bezpiecznej odległości. Rycerze starali się dojrzeć wroga.
-Pokaż twarz!-zawołał Shiryu.
W tym momencie zerwało się straszliwe tornado. z jego środka wyłonił się wojownik, szczupłej budowy ciała. Miał ciemnoniebieskie oczy, długie blond włosy.Posiadałl delikatne, prawie kobiece rysy twarzy. Jego bladoniebieska zbroja połyskiwała w popołudniowym słońcu.
-Tutaj jestem.Macie przed sobą Pana Wiatru-Tajrusa.
-I tak cię pokonamy!
-Udało wam się pokonac moich poprzedników, ale ja jestem od nich silniejszy. Zginiecie!!!

Następna część: Rozdział 11


Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Sant Seiya Revolution - Multimedia
Aiolia Leo

Aiolia2

Camus6

Skorpion Milo

Złoty Rycerz Skorpiona

Milo





Verien
Verien
16:31:25
LordRayden
1 dzień
Sonea
Sonea
5 dni
Alien_2
Alien_2
6 dni
Duch
Duch
6 dni
Willow86
Willow86
1 tydzień
Copyrights © Saint Seiya Revolution 2006 - 2019
Powered by PHP-Fusion copyright Š 2002 - 2013 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.