Którą serię wytypowałeś w oficjalnej ankiecie Cav Zodiaco jako tą, którą chętnie byś zobaczył na 30-lecie Saintów?

Next Dimension
Next Dimension
27% [17 głosów]

Epizod G
Epizod G
16% [10 głosów]

Saintia Shou
Saintia Shou
3% [2 głosy]

Zeus Chapter
Zeus Chapter
17% [11 głosów]

Remake klasyka
Remake klasyka
30% [19 głosów]

Inną
Inną
6% [4 głosy]

Ogółem głosów: 63
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 01/16/2016

Archiwum ankiet

FAN FICTION - Agusiak - Forever 6

ROZDZIAŁ SZÓSTY- ZDĄŻYMY?

-Znowu czeka nas małe pływanko- powiedział Ikki spogladając w stro nę jeziora. Robiło się coraz później.
-No, ale może się pościagmy?
-Nie masz szans stary- powiedział pewnie Ikki. Zawsze lubił rywalizację. Propozycja kumpla spodobała mu się.
-Nie doceniasz moich możliwości.
-OK To trzy, dwa , jeden START !
Nie czekając na reakcję Smoka, Ikki wziął kwiat w zęby i wskoczył do ciepłej wody. Shiryu jednak dalej miał dobry refleks i podążył zaraz za nim. Płynęli łeb w łeb , nie szczędząc sobie sił. Wyścig sprawił, że pokonali ten dystans w o wiele lepszym czasie, niż zrobili to za pierwszym razem. Jednak mimo zaciętej walki minimalnie na brzegu szybciej był Rycerz Fenixa.
-A nie mówiłem- usmiechnął się tryumfująco.
-No masz kondychę stary.
Przibili sobie piątkę na zgodę, kiedy Shiryu dostrzegł niedaleko leżącą na ziemi postac.
-Zobacz- to chyba Seiya.
Podbiegli do niego. Ikki sprawdził puls.
-Żyje. Tylko jest nieprzytomny.
-Seiyaaaa ! Obudź się- Shiryu potzrąsnąl nim troszkę brutalnie.<br> Zero reakcji, więc trzeba było potrząść jeszcze raz troszkę bardziej brutalnie:
-Seiyaa do cholery daj jakis znak życia.
Pegzik mimo usilnycgh staran kolegi dalej pozostawał nieprzytomny.
-Będzie go trzeba nieść- powiedział Ikki i schował kwiat w zakamarek zbroji.
-OK- powiedział Dragon i wziął kumpla na plecy.
-On na serio przytył.
-Zaserwujemy mu małą dietkę- powiedział Ikki.
-I może jakaś gimnastyka.
-Skłony, przysiady, podskoki...
-To go lepiej do baletu zapisać- rzucił z uśmiechem Shiryu.
-To przecież Hyoga jest od Jeziora Łabędzie.
-No co ty. On ma krzywe nogi.



Ani się spostrzegli, a już wgłębiali się do gęstego lasu.Panował mroki komletna cisza.
-Uważaj na mrówki- ostrzegł IKki
-Za taką jedną może spaść Hyodze głowa.
-Tak i nie zatańczy w balecie.
-Słońce zaczyna powoli zachodzić, pospieszmy się.
-Musimy znaleść chatę tej rudej dziewczyny.
-Tylko nie ruda. Flora jestem - problem rozwiązał się sam, bowiem dziewczyna poraz kolejny tajemniczo wyłoniła się zza drzewa.
-Lubisz pojawiać się z nienacka- powiedział Ikki i dodał:
-Przekonałaś się już dod nas?
-Należą się wam przeprosiny- odparła z miną wyrażającą skr uchę.
-Rozumiemy cię- tu wtrącił się Shiryu próbując przy tym wygodnie chwycić nieprzytomnego Seiye. - Chcesz ochraniać przyrodę. Jednak widzisz- nie stoimy po przeciwnej stronie.
-Tak. Chodźcie, zaprowadzę was do Hyogi.
Przeszli kawałek drogi do owej leśniczkówki. Kominek już dogorewał, a z kąta rozległ się głos Hyogi:
-Wróciłaś?
-Tak i zaraz cię uwolnię.
-Wróciliśmy stary- odezwał się Ikki.
-A gdzie Shiryu i Seiya? - zapytał Cyganus, kiedy dziewczyna uwalniałajego nadgarstki.
-Na zewnątrz.
Hyoga szybko wybiegł z chaty, jakby bał się, że znowu zostanie uwięziony, i podbiegł do przyjaciół. Za nim też pognał Ikki, którego zatrzymała Flora.
_jeden z was jest nieprzytomny. Mogę wam pomóc.
-Pewnie żądasz czegoś w zamian?
-Hm....niekoniecznie
-Więc pomożesz mu?
-Tak. Idź do nich, a ja wezmnę kilka rzeczy.
Niosąc w rękach kilka ciemnych butelek i innych mieszanek ziół dziewczyna pochyliła się nad leżącym na ziemi Rycerzem Pegaza. Przyłożyła jasną rękę pokrytą drobnymi piegami do jego czo ła:
-Czuję trujące toksyny w jego ciele. Podam mu antidotum.
Włożyła mu do ust kilka malutkich listeczków, które wyjęła zszarego woreczka. Pozostali przyglądali się zabiegowi. Flora natomiast sięgając po nóż, przecięła rękę rycerza w okolicach nadgarstka. Zaczeła się lac krew. Dziewczyna szybko nałożyła na to miejscezielona maź. Rano szybko zniknęła.
-To powinno mu pomóc, choć będzie jeszcze chwilę nieprzytomny.
-Dziękujemy za pomoc. Jak możemy się odwdzięczyć?
-Odwiedźcie mnie kiedyś. czuję się tutaj okropnie samotna.
-Obiecujemy- za wszystkich odparł Ikki i zaraz tez dodał:
- A teraz czas na nas- Do widzenia!
-Do widzenia- odpowiedziała i znowu tajemniczo zniknęła w lesie.
-Gazu- ponaglił ich Hyoga.
Ikki biegł z Seiyą na plecach. szybko przemieszczali się przez las,chcąc być jak najszybciej w samolocie. Po kilkudzisięciu minutach zdrowego biegu znaleźli się na pokładzie. Zdobyty Kwiat Życia zwisał z zbroji Ikkiego.
Lot w tych okolicznościach dłużył się im niemiłosiernie.
-Myślicie, że nam się uda? - zapytał Hyoga , który siedział obok Seiyi, próbując go przywrócic do względnego stanu.
Fenix zareagował gniewem:
-Nie zadawaj głupich pytań. To mu na pewno nie pomoże!
-Spokojnie Ikki... -
-Jak mam być spokojny?
Aby uniknąć bezsensownej i nie na miejscu kłótni Rycerz Łabędzia postanowił, że nie będzie się odzywał. Patrząc w okno pomyślał znowu o sowim dziecku, które niebawem przyjdzie na świat.
Musiał jednak przyjśc kres tego niekończącego się lotu. samolotdobrze nie wylądował, a Ikki już zbierał się do wyjścia:
-Wychodzimy!
-A Seiyaaa?
-To za długo potrwa- stwierdził Ikki, ale zapytał pilota:
-Może pan zanieść go do szpitala?
-Pewnie. Zajmnę się tym. Idźcie już.
Nie było im tego trzeba powtarzać. Zostawili ledwo ruszającego sięSeiyę i popędzili do skrzydła szpitalnego.

Następna część: Rozdział 7


Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Sant Seiya Revolution - Multimedia
Aiolia Leo

Aiolia2

Camus6

Skorpion Milo

Złoty Rycerz Skorpiona

Milo





Aioros de Sagittarius
Alien_2
Alien_2
1 tydzień
Verien
Verien
1 tydzień
tomrach86
1 tydzień
konefka1
konefka1
2 tygodni
Copyrights © Saint Seiya Revolution 2006 - 2019
Powered by PHP-Fusion copyright Š 2002 - 2013 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.